Gorzów Wielkopolski, Stary Rynek
2025-06-01
Przebudowane peerelowskie bloki na Starym Rynku w Gorzowie przy ul. Obotryckiej. Stylizowane, postmodernistyczne elewacje powstały podczas modernizacji rynku przeprowadzonej w 1997 roku – tuż przed wizytą Jana Pawła II i obchodami 740-lecia powstania grodu. Adres: ul. Obotrycka, Gorzów Wielkopolski.
Aktaualizacja 24.11.2025
W Warszawie zastanawiają się nad sensem odbudowy klasycystycznego pałacu. W Krakowie (i nie tylko), jak i czy zawsze warto ratować peerelowski modernizm. W dziesiątkach miejscowości, czy zrównać z ziemią postmodernistyczne fajerwerki, a na ich miejscu postawić coś eleganckiego i współczesnego. Jak Polska długa i szeroka kwestie dziedzictwa, utraty funkcjonalności, przebrzmiałych estetyk i aktualnych prawd zaprzątają umysły władzy, architektów i aktywistów (rekonstruować, burzyć, modernizować, zostawić?).
A w Gorzowie cały ten kocioł mają w jednym miejscu.
W pierzei ul. Obotryckiej na gorzowskim rynku, w miejscu zniszczonych w 1945 roku historycznych (ale niemieckich) kamieniczek, powstały w latach 60 dwa peerelowskie bloki, które w 1997 roku – tuż przed wizytą w mieście Jana Pawła II – otrzymały postmodernistyczne, historyzujące dekoracje. Blef starych kamieniczek przestał się podobać kilkanaście lat temu, a przed miesiącem pojawiła się nowa koncepcja usunięcia kłopotliwej estetyki z lat 90. Projekt przygotowała pracownia BXB Studio, ma poparcie władz miasta, jest „nowoczesny” (stonowane kolory, wielki cyfrowy zegar, punktowe LED-y) i deklaratywnie podkreślający „tożsamość budynków przy jednoczesnym nadaniu im nowego znaczenia”.
Podsumowując i biorąc pod uwagę również wcześniejsze koncepcje, dwa bloki na gorzowskim rynku można by więc: 1) wyburzyć, a na ich miejscu zrekonstruować historyczną, przedwojenną zabudowę Landsberga (opcja rozważana od kilkunastu lat), 2) przywrócić im wygląd z lat PRL-u usuwając postmodernistyczne dekoracje, 3) wyremontować, uznając epizod z lat 90 za wartość, którą należy chronić 4) pójść z duchem czasów i unowocześnić reprezentacyjną część miasta zgodnie z aktualnymi trendami, niszcząc ich postmodernistyczne bibeloty i zastępując je aktualnymi z trzeciej dekady XXI wieku.
Którędy droga? Niemieckie kamienice, komunistyczne blokowisko, postmodernizm poświęcony JPII, czy współczesny sznyt z ledami?





